poniedziałek, 27 stycznia 2014

Sto lat Sue

Pamiętam jakby to było wczoraj słowa mojej mamy: 'Życie za Ciebie bym oddała'. Mocne- teraz. Dla 5 letniej dziewczynki, po prostu 'okej'. Teraz kiedy sama jestem mamą doskonale rozumiem o co chodziło. I jestem pewna, że nie ma silniejszego uczucia niż miłość rodzic-dziecko. No jak można nie kochać kogoś kto przez 9 miesięcy znał Twoje myśli, słuchał bicia serca i był na każdym kroku? Albo później kiedy takie maleństwo przychodzi na świat. Po raz 150 wstajesz w nocy, z worami pod oczami i głośnym 'chce spać!' w głowie. Podchodzisz do tej płaczącej pchełki, bierzesz na ręce a ona milknie, jakby czekała na twoje ramiona. Tego się nie da opisać... :,)
Teraz widzę, że jestem jej całym światem. Nigdzie bez niej nie chodzę. Wszędzie zabieram ją ze sobą. To mój najpiękniejszy dar od życia.Kocham Cię Susi i te Twoje małe, wszędobylskie rączki ♥



A dlaczego to piszę? Bo mała dzisiaj kończy roczek. Wczoraj zrobiliśmy mała imprezkę z tej okazji, był tort i balony. Mała co prawda nie potrafiła zdmuchnąć świeczki ale bardzo ją płomyk zaintrygował. A z położonych przedmiotów (pieniądze, kieliszek, książka, długopis i krzyżyk) wybrała to ostatnie. Mam nadzieję, że tylko na pobożność jej pójdzie a nie od razu na zakonnicę :) I choć jest wśród nas tylko jeden rok, to ja czuję, jakby była od zawsze.

4 komentarze:

  1. wszystkiego najlepszego dla małej (trochę spóźnione ) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespóźnione. Wczoraj była tylko uroczystość, urodziny są dzisiaj. Dziękuje :)

      Usuń
  2. 100 lat dla małej pociechy :)

    OdpowiedzUsuń