piątek, 24 stycznia 2014

Jest okropnie zimno ale o tym chyba kazdy z Was wie. Długo jak na mnie, nie pojawił się świeży wpis. W niedzielę Sue ma roczek i z tej okazji organizujemy małe 'przyjęcie' dla najbliższych. Zatem ostatnie dni poświęciłam na kupno i szykowanie dań, m.in upiekłam już sernik, zrobiłam zimne nóżki, bigos i koreczki ze śledzi. Jutro czeka na mnie kopiec kreta, zwijki i sałatka jarzynowa.
Muszę się przyznać szczerzę, że średnio lubię gotować i  zdecydowanie najlepsze dania wychodzą mi kiedy robię na szybko i zbytnio się nie staram. Tak to już ze mną jest.
Ostatnio bardzo zapragnęłam mieć czerwoną szminkę. Według mnie dodaje szykowności i pewności siebie. No bo jednak taka 'typowa szara myszka' nie odważyła by się na takie krwiste usta.
Podoba mi się taki odcień:

Zastanawiam się jedynie czy będzie mi pasował. Te ceglaste barwy średnio mi się podobają. Muszę kiedyś skryć się między drogeryjnymi regałami i poszukać czegoś odpowiedniego ^^

1 komentarz:

  1. Fajny blog… zobacz na nasz :
    http://aniakarina6326.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń