sobota, 28 grudnia 2013

Herbatkowy ranking

Znowu impuls, przez Was! Weszłam dziś wieczorem jak co dzień, przejrzeć co i jak na wszelkich stronach które lubię- fejs, forum, no i blog oczywiście. Dosłownie otworzyłam buzię ze zdziwienia. Skąd się Was tak raptem tutaj dużo wzięło?! Miło mi niezmiernie, że trafiam w Wasze gusta.
I aby nie było tylko o moim zaskoczeniu, ponieważ nie o nim tu piszę tylko o codziennościach-tak krótko o przeglądzie herbat na te zimne wieczory. No, bo cóż może być lepszego niż kubek tego gorącego napoju w momencie gdy za oknem niczym wściekły ogier hula wiatrzysko, niosąc na swoim grzbiecie liście albo co gorsza, płatki śniegu.
Tak. Nienawidzę zimy, generalnie zimna. Ta nieprzyjemna część roku jest dla mnie prawdziwą zmorą. Dlatego staram się zapomnieć o ty popijają herbatki. Wśród tych zwykłych, które też lubię- w szczególności z plasterkiem cytryny, muszę mieć na stanie chociaż jedną smakową. A że u mnie na jednym kubku się nie kończy, przez kilka lat ekscytacji tym napojem nazbierałam różne swoich ulubieńców. Przedstawie Wam więc moją czołówkę :)
Gustuje w herbatkach które nie smakują tylko aromatem ale gdzie naprawdę czuć smak prezentowany przez producenta na opakowaniu. Bezdyskusyjnym numerem jeden jest rossmanowska King's Crown śmietankowo- truskawkowa. Smakuje niesamowicie- pierwsze silne skojarzenie to lizaki chupa-chup's (czy jak to się tam piszę..). Nie jest bardzo droga- w granicach 5 zł za 25 torebeczek. Inne ich smaki..? Piłam też bananowo-..jakąś, również smaczna ale widać na kolana nie powalała, bo drugi raz nie kupiłam. 'Sernikowa' oszukana w moim odczuciu, więcej trzeba sobie wyobrazić, bo jakoś żadnego ciasta znaleźć w smaku tam nie potrafiłam.
Kolejnymi pysznościami są herbaty z Teekane 'Magic Moments' i 'Fruit love'. Co mogę o nich powiedziec? Pierwsza ma dokładnie te świąteczne smaki, cudowne cynamonowo, korzenne. No dla mnie idealnie wpisują się w atmosferę obecna pośród pieczonych pierników i makowców. Druga zaskoczyła mnie silnym waniliowym posmakiem. Bardzo pozytywnie. Cena nieco wyższa- ok 6zł za 20 torebek ale myślę, że jak spróbujecie nie pożałujecie.
Ostatnim moim typem- bardziej aromatycznym niż smakowym jest nówka sztuka, z tego roku- Lipton Wanilia Karmel w torebkach piramidkach (zakłaciłam za nią 7zł/ 20szt w Auchan). Pachnie na prawdę nieziemsko, w smaku gorzka jak na czarną herbatę przystało. Posmak aromatów zostaje gdzieś na podniebieniu, nie jest taki narzucający się. Godna polecenia, chociaż ze względu na cenę nie wiem, czy skuszę się na nią po raz kolejny.
Mam nadzieję, że skorzystacie na moim doświadczeniu i posmakują Wam ulubieńcy. Zatem miłej herbatki i do następnego posta :)

1 komentarz:

  1. Widzę, że kupiłaś świetne produkty ;)
    ________________________________
    Zrewanżujesz się u mnie?
    Będzie mi miło :3
    Jak zostaniesz u mnie na stałe - zrobię to samo u Ciebie.
    http://malinowe-ciasto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń