piątek, 27 grudnia 2013

Święta, święta i po świętach

Tak właśnie mówi stare porzekadło. Biesiadowaliśmy przed 3 dni a teraz trzeba wrócic do codzienności. Z ulgą tą informację przyjmą moje oczy, które w te świąteczne dni były nieco męczone mocnym makijażem. Czuje, że są nie takie jakie powinny.
Kiedy zakładałam bloga myślałam sobie 'ile to tematów mam w głowie'. Teraz czuje się taka pusta. Nie mam pomysłu akurat na dzisiejszy post. Kilka gotowców już mam napisanych w przypadku braku wolnego czasu.Nie mniej teraz, mają luźniejszą chwilkę staram się stworzyc coś nowego. Właśnie dobre słowo 'staram'. bo jakoś pod górkę idzie.
Jeszcze dwa tygodnie i zacznę znosić świetlówki z garażu do doświetlania rozsad. I znów na parapecie będzie busz.. Nie lubię jak mam gdzieś tłok. Na meblach ustawione jak najmniej, bo im więcej stoi dupereli tym mocniej mnie denerwują. Najlepiej gdyby mogła tam być tylko świeczka czy zdjęcie. To samo z parapetami. A na wiosnę u mnie doniczka na doniczce stoi i to jest okropne.
Nie wiem skąd się ten minimalizm u mnie wziął biorąc pod uwagę, że jako dzieciak miałam całe półki pozastawiane porcelanowymi figurkami zwierząt i raz w tygodniu cierpliwie wszystkie wycierałam od kurzu. Teraz byłyby za oknem.

1 komentarz:

  1. Tak szybko to mineło :(
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń