niedziela, 22 grudnia 2013

Na początku tego dnia pisałam, że nie kroi się nic ciekawego. Nic bardziej mylnego. Nigdy nie powiedziałabym, że po dwóch postach ktoś napiszę mi jakikolwiek komentarz. Więc jednak ktoś to czyta?! :)
W odpowiedzi na to co mile przeczytałam postanowiłam napisać kilka zdań. Nie wiecie tego o mnie, bo i skąd, jestem zapaloną ogrodniczką. Kocham zieleń, nie trawnik i tuje (bo dla mnie to jest bezrobocie) tylko ogrody. Pasjonuje się tym właściwie od dzieciaka, już jako mała dziewczynka miałam swój kawałek na którym sadziłam aksamitki, grodziłam skalniaki.. Przerodziło się to zafascynowanie w poważną obsesję i nie ma miesiąca w którym nie robiłabym coś w kierunku ogrodu. W styczniu biorę się za pierwsze siewy. Marzę o tym by kiedyś pracować w tej branży, nawet jako sprzedawca w punkcie ogrodniczym. Wiem, że między kwiatami jest moje miejsce. Czy to się spełni? Mam nadzieję, w sumie całe życie jeszcze przede mną.
Z rewelacji dnia obecnego dodam jeszcze, że moja mała Suzi przerzuciła się na białą kiełbasę. Tonami, tylko dać. Chyba generalnie takie małe dziecko nie powinno jej jeść?

Chce dla Was pisać. Pragnę by mój blog mimo młodego wieku, rozwijał się, dawał Wam radość i niejako możliwość w pewnym sensie uczestniczenia w moim życiu.

2 komentarze:

  1. Świetny wpis! :)
    Zapraszam do mnie http://iiga-aa.blogspot.com/
    Jeśli spodoba Ci się mój blog to zaobserwuj, postaram się odwdzięczyć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Śliczne zdjęcia!
    Może obserwacja za obserwację ? :) Napisz u mnie <3!
    http://aki-akkie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń